Henryk III Biały: Znamienity rodowód

3 grudnia minęło 748 lat od śmierci księcia wrocławskiego Henryka III Białego (ur. ok 1227) w 1266 r. Henryk, pomimo świetnej biografii autorstwa Dr Andrzeja Jureczki, pozostaje jednym z zapomnianych książąt piastowskich. Przyznaję, że i ja na jego imię natrafiłam zupełnie niedawno, poszukując informacji o jego synu, Henryku IV Probusie. W cieniu tego ostatniego jak również w cieniu ojca, wielkiego przegranego spod Legnicy, Henryka II Pobożnego, pozostaje od zawsze Henryk III Biały. A odkryłam, że zupełnie nie powinno tak być. I nie tylko ze względu na jakże ciekawą biografię księcia, ale przede wszystkim ze względu na jego znamienity rodowód. To właśnie w Henryku III Białym (jak również w jego braciach), zbiegły się linie wielkich książąt, królów i wojowników sięgających nie tylko - co oczywiste - naszego Bolesława Krzywoustego, ale także - i tutaj proszę o wzmożoną uwagę - cesarskiego dworu Friedricha I Barbarossy [Fryderyka Barbarossy], a także Ziemi Świętej, w tym Królestwa Jerozolimskiego i Księstwa Antiochii.



Agnes von Waiblingen, córka cesarza Henryka IV, prapraprababka Henryka III Białego, babka między innymi Bolesława Wysokiego i Fryderyka Barbarossy, drzewo genealogiczne rodu Babenbergów, XV w.

Henryk był trzecim pod względem starszeństwa synem księcia wrocławskiego Henryka II Pobożnego (1197-1241) i Anny (ok.1201-1265), królewny czeskiej z rodu Przemyślidów*. Jego panowanie upłynęło pod znakiem ciągłych konfliktów z najstarszym bratem, Bolesławem II Rogatką, o którym - jak to we wstępie do biografii Henryka ujął Dr Jureczko- "paradoksalnie więcej napisano" i który "przez fakt utraty Lubusza zajmuje regularnie, aczkolwiek niechlubnie, miejsce w każdym podręczniku historii Polski, a "cudaczność" jego zachowania jest powodem okraszania nią wielu opracowań, szczególnie o charakterze popularnym" (Jureczko, s.5). Dziś  nie będę skupiać się na relacjach Henryka z bratem, na jego polityce wewnętrznej czy zewnętrznej, ale jak już wspomniałam na jego znamienitym rodowodzie.



Ślub Henryka Brodatego i Jadwigi z Andechs-Meran, dziadków Henryka III Białego ze strony ojca (źródło: Wikipedia)

Dziadkiem Henryka ze strony ojca był najmłodzsy syn Bolesława Wysokiego, Henryk (1165-1238), pierwszy książę śląski o tym imieniu, znany nam jako Brodaty. On to jako pierwszy pośród książąt śląskich skutecznie dążył do realizacji ideii zjednoczenia kraju i snuł plany koronacyjne. Ponadto pośłubił księżniczkę Hedwig [Jadwigę] z niemieckiego rodu Andechs-Meran, późniejszą świętą, siostrę Agnes [Agnieszki] z Meran, trzeciej żony Philippe'a II Augusta (1165-1223), tym samym zostając szwagrem króla Francji. Ojciec Brodatego, pradziadek Henryka III Białego, Bolesław Wysoki (1127-1201), był postacią barwną i ciekawą, o czym niestety dziś się nie pamięta. Najstarszy syn Władysława Wygnańca (1105-1159) mógł pochwalić się wspólną babcią z samym cesarzem Friedriechem Barbarossą - książę i cesarz byli "przyrodnimi" kuzynami. Pradziadkiem Bolesława ze strony matki był cesarz Henryk IV (1050-1106), wujami król Konrad III (1093-1152) czy słynny kronikarz Otto von Freising, który spisał "czyny" swego wielkiego bratanka, Barbarossy. Jak zauważył Benedykt Zientara, Bolesław, pozostający wraz z rodziną na wygnaniu, nie spędzał czasu jedynie w saskim Altenburgu, lecz brał czynny udział w wyprawach wojennych u boku wuja Konrada, potem u boku kuzyna Friedricha. Temu ostatniemu towarzyszył między innymi w wyprawie do Włoch (1154-1155), gdzie był świadkiem jego koronacji na cesarza w Rzymie. Takim pradziadkiem mógł poszczycić się Henryk III Biały, pradziadkiem, który był - o czym winniśmy pamiętać - najstarszym wnukiem samego Bolesława Krzywoustego.



                 Přemysl Otakar I i Konstancia, dziadkowie Henryka ze strony matki (źródło: Wikipedia)

Dziadkiem Henryka Białego ze strony matki był Přemysl Otakar I (ok. 1155-1230) pierwszy król w historii Czech, któremu udało się zapewnić dziedziczny tytuł królewski swym potomkom, co zostało potwierdzone w tak zwanej Złotej Bulli Sycylijskiej nadanej Przemysłowi w 1212 r. przez cesarza Fryderyka II (1194-1250). Zanim do tego doszło Przemysł został koronowany na króla przez samego Ottona IV (1175-1218), jedynego Świętego Cesarza Rzymskiego z dynastii Welfów, syna Heinricha Lwa, wnuka Henry'ego II króla Anglii. Jednak to babka ze strony matki Konstancia, druga żona Przemysła Ottokara, jest tym ciekawszym "ogniwem" w rodowodzie Henryka. Konstancia była córką króla Węgier Beli III i jego pierwszej żony Agnes/ Anne. Z królem Belą (c.1148-1196) miałam okazję zaznajomić się bliżej dzięki mojemu blogowi poświęconemu Henry'emu Młodemu Królowi, Bela był bowiem drugim mężem Marguerite, wdowy po Młodym Królu. Jeden z najwybitniejszych władców nie tylko średniowiecznych Węgier, ale i średniowiecznej Europy, Bela przewyższał swych współczesnych nie tylko wzrostem - podług ówczesnych standardów był olbrzymem, mierzył bowiem 190 cm - ale także wykształceniem i intelektem. Nic dziwnego skoro sporą część swej młodości spędził na dworze bizantyjskiego cesarza Manuela I, gdzie nauczył się płynnie władać Greką oraz posiadł wiedzę na temat metod rządzenia "za pomocą rozumu nie siły" (w pewnym momencie Manuel uczynił nawet Belę swym następca, ale zmienił decyzję, gdy na śwait przyszedł jego syn Alexios). Pierwszą żoną Beli została Agnes/ Anne, szwagierka Manuela, córka księżniczki Antiochii, Constance. Ze strony matki Constance była wnuczką samego króla Baldwina II, kuzynką pierwszego stopnia królów Baldwina III i Amalrica I, ze strony ojca prawnuczką założyciela i pierwszego władcy Antiochii, Bohemonda I, syna legendarnego Roberta Guiscarda.  To nie koniec: czy uwierzycie, jeśli powiem, że nasz Henryk III Biały miał coś wspólnego z samym Saladinem? Nie macie wyboru, musicie uwierzyć :-) Oto dlaczego: Henryk III Biały, nasz zapomniany książę wrocławski, był praprawnukiem samego Renauda de Châtillon (ok. 1125-1187), drugiego męża Constance i ojca Agnes/Anne. 

                             
                                      Postać Renauda przedstawiona na pomniku Saladina w Damaszku

Jeśli mieliście okazję zobaczyć widowiskowy, aczkolwiek w dużej mierze odbiegający od rzeczywistych wydarzeń obraz Ridley'a Scotta Królestwo Niebieskie (2005) zapewne pamiętacie rudowłosego, niezbyt sympatycznego, a nade wszystko zdradzieckiego jegomościa, którego Saladin raczył osobiście wyprawić na tamten świat po druzgocącej klęsce wojsk jerozolimskich pod Hattin (4 lipca 1187). Tak! To właśnie był Renaud, pan na Kerak, najpotężniejszej twierdzy krzyżowców w Ziemi Świętej, postać budząca kontrowersje za życia i po dziś dzień. Rzeczywiście został ścięty przez samego Saladina - to jeden z nielicznych przedstawionych w filmie faktów wierny historii - po tym jak po wspomnianej bitwie sułtan "gościł" go (i króla Guy'a de Lusignan) w swym namiocie i przypomniał mu ile razy składał przysięgi, zawierał pokój, po to jedynie by następnie bez skrupułów je pogwałcić. 



Brendan Gleeson jako Renaud w Królestwie niebieskim (2005)

Renaud był zręcznym choć bezwzględnym politykiem i dowódcą. To on właśnie wspólnie z królem Baldwinem IV stał na czele armii, która pokonała Saladina w bitwie pod Montgisard w listopadzie 1177 r. Jednak Saladin miał rację, Renaud notorycznie doprowadzał do zrywania zawieranych przez strony konfliktu rozejmów i to w taki sposób, że Saladin poprzysiągł ściąć go osobiście, jeśli kiedykolwiek trafi w jego ręce. Okrutny, pozbawiony skrupułów, bezwzględny wobec swych wrogów, ambitny i chciwy, ale czy aż tak wyróżniający się na tle swych współczesnych? Ci ostatni, podobnie jak on, dążyli przecież przede wszystkim do zdobycia władzy i bogactw w Ziemi Świętej. Polecam świetny tekst, na który natrafiłam przypadkiem podczas mych "poszukiwań", a którego autorka stara się oddać Renaudowi sprawiedliwość i odpowiedzieć na pytanie zadawane od dziewięciu stuleci: łotr czy bohater? Dla mnie osobiście liczy się jedynie fakt, iż ów łotr/bohater był prapradziadkiem naszego Henryka :-)

                                 
              Śmierć Renauda de Chatillon, prapradziadka Henryka III Białego, z rąk Saladina (źródło: Wikipedia)

Podsumowując, w żyłach naszego zapomnianego wrocławskiego księcia i jego braci płynęła krew przede wszystkim polska i czeska, ale również niemiecka, węgierska, francuska**, z domieszką normańskiej. Czy nie powinniśmy być dumni i starać się przywrócić pamięć o Henryku do życia? W tym miejscu obiecuję kolejny post poświęcony w całości jego życiu i karierze, oraz osiągnięciom, które na polu administracyjnym były ponoć wcale niemałe.




* Henryk miał dwóch starszych braci, Bolesława (ur.1220-1278) i Mieszka (ur.1223-1242) oraz dwóch młodszych, Konrada (ok.1228) i Władysława (ok.1237).

** Renaud był z pochodzenia Francuzem. Do Ziemi Świętej dotarł po przyłączeniu się do II krucjaty w 1147.



Źródła:

Jureczko, Andrzej. Henryk III Biały. Książę wrocławski (1247-1266), Kraków 2013

Zientara, Benedykt. Bolesław Wysoki. Tułacz, repatriant, malkontent, Kraków 2013

Philips, Jonathan. Holy Warriors: A Modern History of the Crusades, London 2009

Teyerman, Christopher. God's War: A New History of the Crusades, Google Books

Engel, Pal. The Realm of St Stephen, Google Books


Comments

Popular Posts